niedziela, 24 października 2010

«niedbający o rozgłos, uznanie»

Pośród bezkresnej prerii, w wolne od uciążliwego upału i palącego słońca niedziele Wódz Czejenów skrywa się pod drzewem i duma. Duma nad tym czy aby na pewno jego talent i charyzma są doceniane w dostatecznym stopniu. Czy pośród dzikiego zachodu nieobeznanych z tajnikami poi ma wystarczający posłuch. Czy w blasku zachodzącego słońca jego taniec z ogniem podziwia (i zazdrości) wystarczająco dużo osób.
Myślenie to nie daje mu spokoju od dłuższego czasu, tego możecie być pewni mili wędrowcy.
Patrzcie zatem i czytajcie!

Jęki w temacie o FnD w Gliwicach:

KLIK

Bombardowanie skrzynek wszystkich (również niekuglarstwa) z listy mailingowej zaproszeniami na portal, gdzie, jakże skromnie, okrzyknął sam siebie Wymiataczem.

KLIK

A na koniec, żądza władzy sprawiła, że moderowanie na kuglarstwie is not enough - czas być administratorem na nowym forum. Czas przewodzić imprezie, która chyba zamiast jednoczyć środowisko promuje kolesiostwo i dzielenie na lepszych i gorszych.

KLIK

Na koniec trochę żydowskiej mądrości:
"Ozdobą mądrości - skromność."

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

dobry strzał =)

Anonimowy pisze...

nie wiem, kim jestes i nie mam pojęcia si dowiadywać, a takie pierdolenie w baniurke, to se mozesz. Zazdrościsz osobie, ktorą opisujesz? Nie jest tak, jak piszesz, a jesli nawet by tak było, to mialby prawo być malo skromny, bo nie dorastasz mu do pięt :)
Pozdrawiam K.

Anonimowy pisze...

dobry sobie może być, ale nikt nie lubi narcyzów

Anonimowy pisze...

Hmmm z opisu zupełnie nie wiem o kogo chodzi.
Ale może nie znam.

Ktoś wyjasni?

bul_ion