niedziela, 24 października 2010

«niedbający o rozgłos, uznanie»

Pośród bezkresnej prerii, w wolne od uciążliwego upału i palącego słońca niedziele Wódz Czejenów skrywa się pod drzewem i duma. Duma nad tym czy aby na pewno jego talent i charyzma są doceniane w dostatecznym stopniu. Czy pośród dzikiego zachodu nieobeznanych z tajnikami poi ma wystarczający posłuch. Czy w blasku zachodzącego słońca jego taniec z ogniem podziwia (i zazdrości) wystarczająco dużo osób.
Myślenie to nie daje mu spokoju od dłuższego czasu, tego możecie być pewni mili wędrowcy.
Patrzcie zatem i czytajcie!

Jęki w temacie o FnD w Gliwicach:

KLIK

Bombardowanie skrzynek wszystkich (również niekuglarstwa) z listy mailingowej zaproszeniami na portal, gdzie, jakże skromnie, okrzyknął sam siebie Wymiataczem.

KLIK

A na koniec, żądza władzy sprawiła, że moderowanie na kuglarstwie is not enough - czas być administratorem na nowym forum. Czas przewodzić imprezie, która chyba zamiast jednoczyć środowisko promuje kolesiostwo i dzielenie na lepszych i gorszych.

KLIK

Na koniec trochę żydowskiej mądrości:
"Ozdobą mądrości - skromność."

środa, 13 października 2010

morze gówna kolorowe



a tak to powinno wyglądać:



a na tym bolcu z okładki to sobie usiądźcie w nagrodę.